|

W centralnym miejscu kościoła klasztornego, nad tabernakulum, znajduje się figura Matki Bożej Anielskiej. Przedstawia ona Matkę Bożą, która stoi na kuli ziemskiej, depcząc głowę węża, który trzyma w paszczy owoc z drzewa zakazanego, zaś swym cielskiem oplata ziemię. Maryja zwrócona twarzą lekko w bok, obydwoma rękami trzyma Dzieciątko, ubrane w srebrną sukienkę. Trzyma Ono w rączce jabłko królewskie, a drugą wyciąga przed siebie, wychylając się mocno do przodu.
Odnosi się wrażenie, że wymowa tego symbolu jest następująca: Niepokalanie Poczęta Dziewica z Nazaretu została matką Syna Bożego. Trzyma Go w objęciach, jako Dzieciątko. Natomiast Ono - o twarzyczce wyraźnie dojrzałej - lewą rączką podtrzymuje wspomniane jabłko królewskie, czyli kulę ziemską z zatkniętym na niej krzyżem, a prawą rączkę wyciąga do ludzi. Pochyla się przy tym bardzo mocno do przodu, jakby chciało się wyrwać z ramion Matki i zejść na ziemię, dla której jest Zbawicielem...
Maryja jest świadoma tych pragnień Dzieciątka, wie, że takie jest Jego posłannictwo, ale przewidując zapewne przyszłość, odwraca lekko twarz i rozchyla usta w bolesnym westchnieniu.
Widać, że twórca figury wzorował się na pełnej dostojeństwa postaci Matki Boskiej, w znanym rafaelowskim obrazie Madonny Sykstyńskiej.
Do 1981 r. figura znajdowała się w kaplicy polnej na Wolicy - Kopalinach, na terenie parafii Matki Bożej Anielskiej w Dębicy. Kaplicę tę państwo Pankowie wybudowali specjalnie dla tej figury. Tradycja zachowana w tej rodzinie podaje, że p. J.Panek kupił tę figurę "u braci zakonnych w Tarnowie", zadłużywszy się nawet z tego powodu w banku. Przypuszcza się, że tymi zakonnikami byli bernardyni tarnowscy, bowiem - jak podaje kronika ich klasztoru - w roku 1909 przeprowadzili oni gruntowne odnowienie wnętrza swojego kościoła i wówczas zakupiono w Tyrolu nową figurę, statuę Matki Bożej Niepokalanie Poczętej. Nie jest wykluczone, że poprzednią sprzedano rok później właśnie dla Wolicy - Kopaliny. Nie pasowała widocznie do ołtarza w kościele Bernardynów. W tym dawnym kościele bernardyńskim była zapewne w wielkiej czci, znajdowała się w głównym ołtarzu. Dowodzi tego fakt, że była dwukrotnie przemalowywana i za każdym razem złocona prawdziwym złotem płatkowym. Czczona więc dawniej jako Śnieżna (pochodziła z kościoła bernardyńskiego pod wezwaniem Matki Bożej Śnieżnej), przez lata patronuje parafii, której patronką jest Matka Boża Anielska.
Podczas ostatniej renowacji figury powrócono do pierwszego koloru sukni, jakim jest ciemny granat, zachowano również złoty płaszcz i srebrne elementy.
|
|